
Roni 187/19


• Numer ewidencyjny: 187/19
• Status: oczekuje na adopcję
• Imię: Roni
• W typie rasy: mieszaniec
• Przypuszczalny rok urodzenia: 2008
• Płeć: samiec
• Kastracja / Sterylizacja: tak
• Mikroczip: tak
• Szczepienia: tak
• Waga: 40,1 kg
• Miejsce znalezienia: Barcin ul. Żnińska, gm. Barcin
• Data przyjęcia: 28.06.2019
Siedem lat to naprawdę kawał życia… Tyle właśnie Roni jest już z nami. Od 2019 roku patrzymy, jak się zmienia, jak przyzwyczaja do naszego rytmu, jak poznaje ludzi, którzy codziennie pojawiają się przy jego boksie. I choć bardzo chcielibyśmy wierzyć, że mamy jeszcze mnóstwo czasu, coraz częściej pojawia się w nas strach, że możemy po prostu nie zdążyć – bo Roni nadal czeka na swój dom…
Przez te wszystkie lata było wiele ogłoszeń, wiele prób, wiele razy prosiliśmy o pomoc w jego sprawie. A jednak nigdy nie pojawiła się osoba, która powiedziałaby: „Chcę poznać Roniego”. I jest nam z tego powodu naprawdę bardzo, bardzo przykro.
Kiedy Roni do nas trafił, był wychudzony i potrzebował czasu, żeby wrócić do prawidłowej wagi. Trafił również z łatką psa agresywnego, który nie tolerował innych psów. Dziś jest już starszym, bardzo postawnym panem i jego wygląd rzeczywiście może wzbudzać respekt. Tyle że my wiemy, że za tym ogromnym ciałem jest przede wszystkim pies, który przez lata zdążył bardzo mocno przywiązać się do swoich ludzi.
Roni nie jest już młodym psem. Nie potrzebuje wielkich wypraw ani długich, forsownych spacerów. Najbardziej odpowiedni byłby dla niego spokojny dom z ogrodem, najlepiej bez schodów i innych przeszkód, gdzie mógłby żyć swoim spokojnym rytmem, wychodzić na zewnątrz wtedy, kiedy ma na to ochotę, i przede wszystkim mieć człowieka blisko siebie.
Bo właśnie człowiek jest dla Roniego bardzo ważny. Może dzisiaj nie cieszy się już tak, jak kiedyś. Może jego reakcje są spokojniejsze, bardziej stonowane, bo przecież lata w schronisku robią swoje. Ale kiedy Roni widzi dobrze znaną osobę, pojawia się ten jego charakterystyczny, trochę nieporadny, uśmiechnięty pyszczek.
I dla nas ten pyszczek znaczy bardzo wiele. To nie jest zwykły uśmiech – to jest Roni, który pokazuje: „Znam cię. Dobrze, że jesteś”. To jest jego sposób na okazanie przywiązania. I chyba właśnie takie momenty najbardziej rozrywają nam serce, bo wiemy, że on potrafi pokochać. Tylko przez siedem lat nie znalazł się jeszcze człowiek, który pokochałby jego na tyle, żeby zabrać go do domu…
Jedną z najważniejszych osób w życiu Roniego jest wolontariusz Bartek. Jest przy nim niezwykle zaangażowany, zna jego charakter, jego zwyczaje, jego reakcje i te wszystkie drobiazgi, których nie da się zawrzeć w żadnym ogłoszeniu. Jeśli ktoś będzie chciał poznać Roniego bliżej, Bartek z ogromną chęcią opowie o nim więcej.
Bo Roni potrzebuje właśnie takiego człowieka. Kogoś, kto nie spojrzy na niego przez pryzmat jego wieku, rozmiaru czy tego, z jaką łatką do nas trafił, tylko będzie chciał spokojnie go poznać.
Nie chcemy też z góry przekreślać jego szans na życie z innym psem. Roni przez lata miał trudne relacje z innymi zwierzętami, dlatego z pewnością potrzebna byłaby ostrożność i odpowiedzialne zapoznanie. Ale dziś, kiedy jest już starszy i wiele rzeczy zwyczajnie przestało go tak mocno interesować, nie chcemy podejmować decyzji za niego i mówić, że wszystko jest z góry niemożliwe. Najważniejsze byłoby dobre, spokojne i bezpieczne poznanie.
Roni bardzo się zmienił przez te lata. Tylko jest w tym wszystkim coś, co boli nas najbardziej. On chyba już naprawdę uważa schronisko za swój dom…
Po spacerze wraca spokojnie do swojego boksu. Do swojego miejsca, do swojego znanego świata. A zna tutaj wszystko! Zna ludzi, którzy przychodzą, zna swój rytm dnia. I chyba właśnie dlatego tak trudno nam pogodzić się z tym, że nie udało nam się znaleźć mu prawdziwego domu.
Bo przecież jego miejsce powinno być gdzie indziej. Przy człowieku, w spokojnym ogrodzie, na miękkim posłaniu. Bez pośpiechu, bez krat, bez kolejnego czekania.
Latem staramy się, żeby było mu jak najchłodniej i jak najlżej. Zimą dbamy o jego łapy przed spacerami, choć Roni zdecydowanie uważa, że smarowanie łap jest jednym z pomysłów, których człowiek mógłby sobie oszczędzić.
I właśnie z takich małych rzeczy składa się nasze życie z Ronim. Z opieki, troski, wspólnych chwil i tego cichego przekonania, że przecież jeszcze musi się udać!
Coraz częściej boimy się, że któregoś dnia będzie już za późno. Że przyjdzie moment, w którym zamiast cieszyć się wiadomością o jego adopcji, będziemy musieli pożegnać go po wielu wspólnych latach i zastanawiać się, dlaczego nikt wcześniej nie zobaczył w nim tego, co my widzimy każdego dnia.
Mądrego, doświadczonego psa, który ma swoje przyzwyczajenia, swoje granice i swoją historię, ale który potrafi przywiązać się do człowieka całym swoim psim sercem.
Roni nie potrzebuje już wiele. Potrzebuje spokoju, ciepła, bezpiecznego miejsca i człowieka, który będzie obok.
Dlatego bardzo Was prosimy — pomóżcie nam w jego poszukiwaniach. Udostępnijcie Roniego, opowiedzcie o nim komuś, kto być może ma spokojny dom z ogrodem i serce dla starszego psa.
Może właśnie dzięki Wam jego historia wreszcie się zmieni. Może jeszcze zdążymy. Musimy!
Zgodnie z dokumentacją Roni właśnie w kwietniu obchodzi swoje kolejne urodziny. A wiecie jaki byłby dla niego najlepszy prezent? Oczywiście, kochający dom jaki pozostaje od kilku lat tylko marzeniem.
Roni jest dużym psiakiem, jednak bardzo mądrym i bardzo oddanym swojemu opiekunowi.
Ze swoimi wolontariuszami wita się bardzo radośnie, widać jego przywiązanie do osób które poświęcają my swój czas.
Ze swoimi wolontariuszami wita się bardzo radośnie, widać jego przywiązanie do osób które poświęcają my swój czas.
Roni może już niedługo odejść za tęczowy most, w samotności i nigdy nie zaznać życia jako prawowity członek rodziny, a nie jako stróż podwórkowy.
Czy może właśnie teraz na końcu swojej drogi znajdzie osobę, która będzie w stanie być z nim do końca? Prosimy!
Roni nadal poszukuje swojego opiekuna.
Przez cały okres jego pobytu w Naszym Ośrodku nawet jednego zapytania o adopcję. Czy znajdzie się osobą która to zmieni. Głęboko w to wierzymy.
Roni bardzo ładnie chodzi na smyczy, dlatego też długie wędrówki u boku naszych wolontariuszy sprawiają mu wiele radości.
Bardzo liczymy na Waszą pomoc w poszukiwaniu domu dla Roniego.
Roni, aż trudno uwierzyć, że ten chłopak nadal tu jest.
Jaki jest Roni? Fantastyczny! Tylko trzeba dać mu możliwość pokazania tego. Za serce chwycił już kilku wolontariuszy, teraz już czas na to aby chwycił za serce osobę, której stanie się częścią życia, najważniejszym na świecie skarbem.
Roni może wyglądem wzbudzać respekt, jednak w głębi to mądry i spokojny psiak, który czerpie radość z czasu spędzanego u boku człowieka. Roni nie toleruje innych zwierząt.
Bardzo liczymy na Waszą pomoc w poszukiwaniu domu dla Roniego.
Roni to dość sporych gabarytów senior.
Gdy do nas trafił był wychudzony i przez pewien czas musiał dochodzić do prawidłowej wagi. Obecnie Roni jest bardzo postawnym kawalerem którego sylwetka raczej odstrasza, a niżeli przyciąga osoby zainteresowane adopcją.
Roni raczej był psiakiem stróżującym, a niżeli domowym kanapowcem.
Choć nie ma większych problemów z chodzeniem na smyczy, to jednak na wolnym wybiegu czuje się znacznie lepiej.
Roni nie akceptuje innych zwierząt, także w nowym domu musi pozostawać jedynakiem, a także czasami bardzo mocno pilnuje swojego terenu reagując trochę agresywnie na obce mu osoby dlatego też dla Roniego reflektujemy dom z doświadczonym opiekunem i bez mniejszych dzieci.
Rok urodzenia Roniego to prawdopodobnie 2008 i bardzo by chciał jeszcze mieć swój nowy dom.
Kontakt w sprawie adopcji lub odbioru zwierzęcia:
tel. 56 46 46 100
e-mail: schronisko.wegrowo@gmail.com
facebook: Ośrodek Opieki nad Zwierzętami
POZNAJ – POKOCHAJ – ADOPTUJ
ANKIETA PRZEDADOPCYJNA

